![]() |
|
|
powinno być rozdanie świadectw, jak za starych czasów2006-06-25 08:17:14ostatni dzien zajęć. kto by sie nie zajaral, że każdy kolejny weekend bedzie wolny? więc wstaję rano bez większego pędu, a nawet z wielkim leniem, bo ledwo z lóżka się zwloklam. jade busem 40 beznadziejnych minut i śniadanie jem na pierwszym siedzeniu, zaraz za kierowcą. później prawie zasypiam, bo kolysze niemilosiernie, a ja bujawek nie lubię-jakichkolwiek. wysiadam na moim przystanku, choc z ledwościa, bom sie zasiedziala tak, że juz nawet wstawac się nie chce. i wchodzę do instytutu...po czym okazuje się, że mogam przyjsc 2,5 h później, bo kórwa pierwszych zajęc nie ma. zaraz zasne przed tym kompem więc chyba lece pobaraszkowac po ryneczku albo wypić świńską kawę z automatu. lepszych rozrywek tymczasowo brak. oooooch co za dzień. skomentuj (9) |
|